Site Loader

Twórca w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Na moim instagramowym profilu Law and Design (jeśli mnie jeszcze nie śledzisz na Instagramie, serdecznie zapraszam!) po publikacji wpisu o utworze, zrobiłam szybki quiz, żeby sprawdzić czy poruszana przeze mnie tematyka jest zrozumiała dla moich Czytelników. Zapytałam w nim między innymi o to, czy obraz namalowany przez małpę może być utworem? Zgodnie stwierdziliście, że – nie, co oczywiście było poprawną odpowiedzią. Skoro wiemy już, że zwierzęta nie mogą być autorami utworów, bowiem utwór może być jedynie rezultatem działalności twórczej człowieka, zastanówmy się w takim razie, kim jest twórca utworu?

Twórcą jest osoba, której nazwisko w tym charakterze uwidoczniono na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w jakikolwiek inny sposób w związku z rozpowszechnianiem utworu.

Oznacza to, że istnieje domniemanie (które można obalić), że osoba wskazana na przykład na okładce książki jest jej twórcą (autorem). Bardzo upraszcza to funkcjonowanie w dzisiejszym świecie, bowiem nie musimy się za każdym razem zastanawiać, czy osoba, której podpis widnieje na okładce książki czy też obrazie faktycznie jest jego autorem.

Prawa twórcy

Z faktem bycia twórcą łączy się szereg praw, które mu przysługują. Dzieli się je na dwie kategorie:

  • Autorskie prawa osobiste
  • Autorskie prawa majątkowe

Autorskie prawa osobiste chronią więź twórcy z utworem, co oznacza, że twórca ma w szczególności (katalog otwarty) prawo do oznaczania utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem lub do udostępniania go anonimowo, do nienaruszalności treści i formy utworu, a także do jego rzetelnego wykorzystania. Twórca ma również prawo do zadecydowania kiedy i gdzie udostępni swój utwór publiczności, a także może sprawować nadzór nad korzystaniem z niego.

Autorskich praw osobistych nie można się ani zrzec, ani odziedziczyć. Są one nieograniczone w czasie, a co za tym idzie nie wygasają po śmierci twórcy. Czym natomiast są autorskie prawa majątkowe?

Autorskie prawa majątkowe obejmują korzystanie z utworu, pobieranie za niego wynagrodzenia, a także rozporządzanie danym utworem. Wskazane tutaj autorskie prawa majątkowe mogą być przykładowo przeniesione na inną osobę na przykład za pomocą stosownej umowy (o umowach, a także tym co powinno się w nich znaleźć opowiem w innym wpisie, gdyż jest to temat rzeka).

Kto nie może być twórcą?

Jako ciekawostkę, chciałabym przytoczyć Wam kilka przykładów tego, kto NIE może być twórcą.

Zwierzęta

Na początku tego wpisu jednoznacznie ustaliliśmy, że twórcą nie mogą być zwierzęta. Jakkolwiek, śpiew ptaków, – który niejednokrotnie ma więcej wspólnego z muzyką, niż śpiew osób, które myślą, że śpiewać potrafią – przyjemny dla ucha, nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Podobnie sytuacja ma się z obrazami malowanymi przez zwierzęta, czy też słynnym selfie zrobionym sobie przez małpę – nie stanowią one utworów, a co za tym idzie nie podlegają ochronie autorskoprawnej.

Natura

Z wiadomych względów, twórcą nie może być również natura. Na pewno zdarzyło Wam się oglądać w swoim życiu przepiękne mozaiki układające się w fantastyczne kształty, znajdujące się na szybach Waszych okien, których autorem był… mróz. Dzieła piękniejsze, niż niejeden obraz, ale niebędące utworami.

Program komputerowy i sztuczna inteligencja

Zagadnienie autorstwa rezultatu pracy programu komputerowego (algorytmu) i sztucznej inteligencji nie jest nowe i od dawna jest przedmiotem dyskusji. Dla uproszczenia przyjmuje się, że jeśli stworzenie danego wytworu nastąpiło bez ingerencji człowieka przez sam program, to wtedy ten wytwór nie jest utworem. Jak zostało wskazane w komentarzu do Prawa autorskiego pod red. prof. dr hab. Piotra Ślęzaka (Prawo autorskie red. Ślęzak 2017, wyd. 1/Jankowska):

Wszelkie jednak próby rozszerzenia kwalifikacji na programy były negowane poprzez wskazanie, że autor powinien włożyć w dzieło “serce i rozum”, czego zdecydowanie brakuje algorytmom. Aktywność twórcza realizowana przez komputer zyskała jednakże miano tzw. twórczości komputerowej (ang. computer generated works), którą D. Kot opisuje jako “taką aktywność programu komputerowego, której wynik – przy wykorzystaniu ogólnych zasad prawa autorskiego – nie może być jednoznacznie przysądzony ani twórcy programu, ani osobie posługującej się tym programem” (D. Kot, w: Prawo autorskie a postęp techniczny, red. J. BartaR. Markiewicz, Kraków 1999, s. 67). Pojęcie to ma zatem obejmować taką aktywność kreatywną, która pochodzi od samego komputera. 

Duchy

Jeśli myślicie, że pomysły objęcia ochroną wytworów stworzonych przez zwierzęta, czy też sztuczną inteligencję są hm… lekko dyskusyjne, to co powiecie na… duchy? Tak, dobrze przeczytaliście DUCHY. W prawie kontynentalnym temat na chwilę obecną nie był przedmiotem dyskusji, nie mniej jednak w krajach z systemem prawnym common law, już tak. W komentarzu do Prawa autorskiego pod redakcją prof. dr hab. Piotra Ślęzaka znajdziemy przykład opisów trzech interesujących spraw, gdzie duchy grały pierwsze skrzypce.

Otóż w angielskiej sprawie Cummins przeciwko Bond z 1927 roku za autora dzieła uznano medium, której ukazał się duch. Sama autorka twierdziła, że przekaz pochodził od 1900-letniego ducha o imieniu Cleophas, który dyktował jej tekst w nieznanym języku. Sąd jednak nie miał wątpliwości w tej sprawie i autorstwo zostało przyznane medium.

W podobnej amerykańskiej sprawie Oliver przeciwko St. Germain Foundation z 1913 roku sąd orzekł o braku legitymacji procesowej, uznając, że medium było jedynie sekretarzem, bowiem autorem nie może być żadna pozaziemska istota.

Sprawa Penguin Books U.S.A. Inc. przeciwko New Christian Church of Full Endeavor Ltd. była o tyle ciekawa, że medium twierdziło, że przekaz pochodził od… Jezusa. Jak zapewne się domyślacie Urząd odmówił rejestracji dzieła pod takim imieniem.

Satelity

Myślicie, że to koniec absurdów? W zagranicznym orzecznictwie istnieją przypadki orzeczeń dotyczących autorstwa zdjęć satelitarnych. “Jedna z takich spraw dotyczyła ESA, która twierdziła, że jako osoba prawna jest autorem zobrazowań satelitarnych. Stan faktyczny był taki, iż 14.3.1988 r. agencja reklamowa umieściła w swej reklamie – zamieszczonej na łamach Die Welt – zdjęcie satelitarne, nabyte zresztą od CDZ Film, lecz bez notki o prawach autorskich. ESA i CDZ Film pozwali agencję. ESA twierdziła, iż jest autorem zdjęcia i domagała się ochrony autorskoprawnej. Argument ten był kwestionowany przez agencję, która przeczyła, by ESA mogła nabyć status autora, skutkiem czego także roszczenia autorskoprawne. Także sąd uznał, że roszczenie było bezzasadne. W toku sprawy próbowano ustalić, który pracownik ESA przyczynił się do twórczego opracowania zdjęcia, lecz ESA konsekwentnie stała na swoim stanowisku, co spowodowało oddaleniem powództwa.” (Prawo autorskie red. Ślęzak 2017, wyd. 1/Jankowska).

Mam nadzieję, że nieco rozjaśniłam Wam kwestię tego, kto może, a kto nie może być twórcą, a także jakie prawa twórcy przysługują. Zgodnie ze starą rzymską paremią, że Ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi), warto znać i dbać o swoje prawa.

Jeśli jesteście ciekawi czy znacie odpowiedzi na trzy pytania podsumowujące niniejszą tematykę, zapraszam serdecznie na mój profil na Instagramie! Po każdym nowym wpisie czeka na Was quiz do rozwiązania :).

Post Author: Ewa Stawecka

Nazywam się Ewa Stawecka i jestem prawnikiem. Od 2017 roku jestem członkiem Okręgowej Rady Adwokackiej w Krakowie. Z prawem związana jestem już od ponad 8 lat.

O prawie dla kreatywnych staram się mówić w przystępny i ciekawy sposób.

Zapraszam do komentowania!